Menu

Orange-rouge

Orange i rouge to idealne kolory życia. Nie odprężają jak zielony, ale dodają energii i radości.

Zielono?

orangerouge

Na dworze coraz bardziej wiosennie i zielono. To zielono co prawda dotyczy tylko trawy, a nie krzewów czy drzew, ale jak dodamy do tego piękne słońce i względne ciepełko, to jakoś tak człowiekowi lepiej się robi. Co oznacza, że niedługo można będzie na stałe, a nie tylko na niektóre dni, zrezygnować z zimowych kurtek (ocieplane kozaki w tym roku założyłam tylko kilka razy, przez jeden tydzień). Trzeba też będzie coś więcej pokazać, a że ostatnio nabrałam fatalnego zwyczaju pochłaniania ciast (za którymi do niedawna w ogóle nie przepadałam), więc trzeba by już teraz zacząć zrzucać warstwę tłuszczyku, jeśli coś ma z tego być. Ostatnio wybrałam się na nasz lokalny, najbliższy basen, a tam tłumy. Mam nadzieję, że było to spowodowane feriami, a nie że zawsze tak jest, bo przez ogromną ilość bawiących się i chlapiących dzieciaków, praktycznie popływać się nie dało. Myślałam, żeby tam systematycznie zacząć chodzić, bo blisko i czysta woda, nowe prysznice i szafki basenowe, a nie takie zwykłe jak dawniej bywały. Na dalsze eskapady nie zawsze mam czas, a wiem po sobie, że jak nie będę chodzić systematycznie, to nic z tego nie będzie. Alternatywą jest ćwiczenie w domu z miłą panią "z internetu". No zobaczymy, pójdę popływać w poniedziałek to się zobaczy czy po feriach też tyle osób tam przychodzi.

Co do zielonego koloru, to nawiązując do któregoś poprzedniego wpisu, muszę z żalem napisać, że moja cytrynka nie przetrwała. Zgubiła wszystkie liście i nic jej nie pomogło. Wcześniej miałam w planach kupno drzewka oliwnego, ale teraz waham się. W zimie na dworze go nie zostawię, a w domu nie wiadomo czy nie będzie mu za ciepło, tak jak cytrynce. Szkoda by było drzewka i kasy na niego wydanej, żeby się nacieszyć przez te parę miesięcy, kiedy mogłoby na zewnątrz stać. Tym bardziej, że jadalnych oliwek z takiego drzewka pewnie by nie było.

A co do ferii, to nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, choć były takie plany, żeby się w góry na narty wybrać. Śniegu jednak za mało, pogoda nie sprzyjająca spacerom. Darowaliśmy więc sobie w tym roku eskapady, a pieniążki, które były przeznaczone na ten cel, zostały przeniesione na wakacje :) Będą dłuższe, fajniejsze, albo bardziej rozrzutne ;) Okaże się latem.

© Orange-rouge
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci